czwartek, 27 grudnia 2018

#15 "Stawiaj czoło wyzwaniom, a zapewnisz sobie szczęście." - recenzja książki "Pokój służącej" Fiony Mitchell.

Dzisiaj przychodzę do was z kolejną książką z Book Tour. Kiedy pojawiła się zapowiedź na stronie wydawnictwa, już wiedziałam, że muszę to przeczytać. Powiem wam, że book tour, to najlepsze co może być. To naprawdę bardzo fajna zabawa. Ale nie o tym dzisiejszy post. Przychodzę do was z recenzją książki "Pokój służącej" Fiony Mitchell. Więc radzę wam usiąść i wziąć do ręki kubek z zieloną herbatą.

Dolly i Tala – dwie siostry pochodzące z Filipin pracują w Singapurze jako pomoc w domach brytyjskich imigrantów. Mieszkają w pokoikach bez okien, usługują, sprzątają i wychowują dzieci swoich pracodawców. Są na każde zawołanie. Dolly zostawiła na Filipinach malutką córkę i żyje nadzieją, że kiedyś ją zobaczy. Tala jest niespokojnym duchem – pewnego dnia odkrywa popularnego wśród zamożnych mieszkańców metropolii bloga z poradami, jak traktować służące i jak wymusić na nich posłuszeństwo. Dziewczyna postanawia walczyć o prawa swoje i innych kobiet. Zakłada konkurencyjnego bloga z detalami opisującego okrutne traktowanie pomocy domowej.

To jest poruszająca opowieść o niewolnictwie i miejscu kobiet na świecie. Jest ona piękna, wyciskająca do łez, pokazująca piękno przyjaźni, macierzyństwa i walki o godność. W żadnej innej książce nie spotkacie tak silnych i walczących o swoje prawa kobiet. To coś niewiarygodnego. Cała akcja rozgrywa się w Singapurze w środowisku angielskich imigrantów.
   
             "Czasami trzeba po prostu odpuścić, a wtedy życie daje człowiekowi inny dar"

Mężczyźni zajmują się własnym biznesem, albo pracują w różnych firmach. Kobiety zajmują się działalnością dobroczynną i wychowują dzieci (choć podczas czytania, zbytnio tego nie widać). To drugie należy do służących, które przyjeżdżają, aż z Filipin. Kobiety te, zamieszkują w domach pracodawcy, niestety w najbardziej nie godnych miejscach (pomieszczenie gospodarcze, a nawet w pokojach bez okien, które dobrze też mogłyby służyć za saunę). 


                                                    "Nawet w najgorszych okolicznościach jest miejsce na radość."

Wśród wielu służących, my spotykamy się z Dolly i Talą. Mają w swoim ojczystym kraju dzieci: pierwsza maleńką córeczkę, a druga dwóch starszych synów. Znoszą ciężką pracę, ponieważ jedyna myśl, która ich motywuje jest lepsze życie dla swoich dzieci. Różnią się charakterem: Dolly jest cicha i uległa, a Tala jest uważana za odważną i walczącą o siebie, oczywiście z granicą, żeby nie wyrzuconą jej z pracy. Dzieje się tak, kiedy wchodzi na blog Vandy, który jest poradnikiem dla pań domów, który uczy jak postępować ze służącymi.


       'Stawiaj czoło wyzwaniom, a zapewnisz sobie szczęście."

Tala chce pokazać świat ze strony służących, chce ujawnić prawdę jak traktują je panie domu i sama daje rady jak powinny być traktowane. Aby to przekazać zakłada ona bloga "Blog Wymiataczki". Odnosi ona wielki sukces, wywołuje skandal nawet we własnym środowisku. Początkowo mamy do czynienia z nieśmiałymi wpisami, a potem Tala wpada w polemikę z poglądami Vandy.

Najciekawszą bohaterką jest Jules, która przejmuje się losem służących, która nie zatrudnia żadnej, co dziwi inne kobiety w jej środowisku.Tylko czasem przychodzi Tala, która jak twierdzi Jules, swoim uśmiechem rozświetla jej mieszkanie.

Powieść Fiony Mitchell to jej debiut! Wykorzystała w swojej książce, spostrzeżenia z pobytu w Singapurze i informacje o współczesnym niewolnictwie. Niby jest poruszany temat agencji pracy, jednak w rzeczywistości jest inaczej, wszelkie prawa są łamane. Kobiety boją się robić różne rzeczy na ulicy, czy w domach pracodawców, ponieważ boją się stracenia pracy.

Służące są traktowane w okropny sposób, śpią w pokojach bez okien, czy nawet klimatyzacji. Nie mogą korzystać z tych samych łazienek co inni, dostają same resztki ze stołu. Nawet nie mogą korzystać z basenu. Mają brak czasu wolnego. A związki z mężczyznami? Nie mogą to zabronione! Służąca jak zajdzie w ciąże od razu jest odsyłana do swojego kraju bez pieniędzy. Nie mogą zamknąć drzwi w swoich pokojach na klucz, każdy może do nich wejść. Niektóre nawet muszą dorabiać własnym ciałem, aby zarobić (najgorsze jest to, że wykorzystują je mężowie, pań dla których pracują). 

Mamy tutaj ukazaną opowieść o niewolnictwie w XXI wieku, o łamaniu praw człowieka. Czytając to, mamy wrażenie, że cofamy się o kilka lat,ale okazuje się, że to wszystko odgrywa się w naszych czasach. Książka ta, to walka z łamaniem praw, walka o godność tych kobiet w piękny sposób. Jest ona jedną z tych, które już od pierwszego rozdziału wywołają u ciebie łzy i chęć walki za te kobiety. Czytając to, możemy dostrzec sprzeczność w ludzkim świecie. Jak głowy państw walczą o coś, gdzie w niektórych państwach nadal mamy oznaki niewolnictwa. Ta książka powinna każdemu otworzyć oczy na sprawy, które muszą być zniwelowane! 

Książkę pochłonęłam jednym tchem. Co stronę ona szokuje. Budowała u mnie podziw dla tych kobiet, że dla swoich dzieci, potrafią poświęcić wszystko, nawet swoją godność. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że te kobiety nie narzekają swoim rodziną, nie mówią jak jest naprawdę. Kiedy rozmawiają przez Skype, ukazują się szczęśliwe, zapominają o wszystkich krzywdach, tylko jedyne co w tym momencie jest najważniejsze, że mogą przez minutę zobaczyć syna,czy też córkę. To jest coś niewiarygodnego. Naprawdę książka warta przeczytania i tylko w duchu się modlić o lepsze życie dla tych kobiet. 

A wy co sądzicie o tej książce? Macie w planach przeczytać ją?  

2 komentarze:

  1. Nie miałam jej w planach, ale czytając twoją recenzję, myśle, że to może być to! Ważny temat i bez wątpienia kopalnia emocji. O takich rzeczach trzeba rozmawiać. Na pewno po nią sięgnę! :)

    mrs-cholera.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa książka nadal, jeszcze jej nie znam ,ale bęnde musiała ją poszukać

    OdpowiedzUsuń